| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Księga gości
| O mnie |
|
| anekwa |
|
|
| Słówko o mnie |
| jestem jak gwiazda
gotowa w każdej chwili
zsunąć się z nieba
runąć we wszechświat
jestem jak owoc dyni
dojrzały gotów rozpęknąć
i wydać ze swego wnętrza
|
| Zobacz mój profil |
|
|
|
|
dom
2011-11-13
|

|
|
Komentarzy:
2
|
|
mam go
2011-11-13
|
Udało sie HURA!!! Wreszcie upolowałam idealne pinino dla syna.Szukałam tropiłam i bęc okazja .Pojechałam z fachowcem oglądać kazał brać i nie zastanawiać się .Z wniesieniem tego pianina na piętro była taka impreza jakich mało.Musiałm rozebrać całą bariekę na schodach , przestawić pół mieszkania .Ale sie udało ,Mały ma upragniony instrument a ja kłopot z głowy .Przy okazji tego całego galimatiasu znowu nakrzyczałam na mojego męża .Dzwonię do niego strapiona jak tu zrobić żeby to pianino wlazło nam do mieszkania , że mam wrażenie że nie wyrobią się na klatce schodowej , a on się śmieje i mówi że dobrze wie i sam się zastanawiał jak ja to pomyślałam , że wlezie jak on wie że nie wlezie .ŁOJ ŁOJ ale mnie zgotowało . .Kurcze sama załatwiam , gonię , jeżdzę , kalkuluję , tropię i raz jeden czuje bezradność a on hi hi hi mi do słuchawki.Co za życie !!
A wogóle coś mnie drażni ostatnio ten mój mąż.Mam z tego powdu rodwojenie jazni. Wkurzam się że jeszcze dwa tygodnie zostało do powrotu , a z drugiej strony jak go słysze to jakoś dziwnie nic nie czuję i nawet często nie chce mi się z nim gadac .Przegaduje się z nim , denerwuje mnie i nie wiem sama .Normalnie chyba mam jakiąś schize totalną .
|
|
Komentarzy:
0
|
|
przerywnik
2011-11-02
|
Mój 10letni syn jest bardzo specyficznym dzieckiem.Pytania i sposób myslenia zaskakuje mnie kila razy w tygodniu .Oto więc dowód::
Wieczór , ,,, stoję w kuchni przysmażam na patelni kiełbaskę .Wchodzi Emil :
E: Mama ja sie robi dzieci??
ja wyrwana z letargu kuchennego totalnie nie przygotowana na taki atak mówię:
Ja: No jak to jak?? Bierzesz mąkę wodę trochę oleju i dobrze zagniatasz.My jak z tata robiliśmy twojego brata to dosypalismy trochę śrubek i dlatego teraz jest takim majsterkowiczem.
E: Mama daj spokój powiedz prawdę
ochłonęłam już troch więc książkowo powiadam
Ja: No Emiś Dwoje ludzi musi się bardzo kochac i mocno mocno przytulac
E: Tak mocno żeby kobiecie brakowało tchu???
Ja : Nooo czasem
E: No właśnie a potem rodzą się niedotlenione dzieci!!
I poszedł .. Prawie sie posikałam ze smiechu .
Ale to jest właśnie cały Emilo
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2011-10-31
|
Od tej rozmowy moja siostra skutecznie unikała rozmów o rodzicach , każda moja próba spełazała na niczym .Miała wrażenie ,że taki układ jest jej na rękę : ja ta niedobra ,zła córka, a ona spija nektar.Kilka razy pochwaliła się prezentami od nich , jezdziła tam na ferie wakacje ,niewiele mówiła .
Spotkałyśmy się jak zwykle w weekend .To co mi powiedziła zwaliło mnie z nóg :
Ania: Wiesz , a raczej pewnie nie że była u nas mama dwa tygodnie ( a ja w tym czasie się zastanawiałam co taka cisza ze strony siostry żadnych spotkań ,,)
Ja: No rzeczywiście nie wiem
Ania : A przyjechała do Kamilka ( syn siostry lat 22) na urodziny . Teściowie byli , tort No wiesz nie zostałaś zaproszona z wiadomych powodów
Ja: ( w totalnym szoku) No nie wiem czemu Czyżby mama nie życzyła sobie mojej obecności w twoim domu????
Ania: Nie to raczej ty nie masz ochoty jej oglądać
Ja: Acha no naprawdę nie sądziłam że wiesz lepiej ode mnie
Tyle wyszłam z kuchni bo miałam kompletnie dość .Po obiedzie zebraliśmy się do domu .Nie mialam juz ochoty tam być , udawałm że jest ok , ale to było ponad moje siły.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
historia
2011-10-30
|
Nie wiem właściwie od czego powinnam zacząć.Tak wiele myśli wszystkie poplątane......
Jestem młodszą siostrą o całe siedem lat.Moja siostra od dziecka była o mnie zazdrosna .Podobno jak się urodziłam powiedziła , że ukradłam jej mamusię .Nie wiem kto popełnił błąd .Pewnie moi rodzice , a może tak po prostu się stało .Tak czy owak ta jej zazdrość towarzyszy nam od zawsze.Nigdy w dorosłym życiu o tym z nią nie rozmawiałam , nie było szczerych rozmów oczyszczających atmosferę .Ja zawsze czułam , że jestem dla niej jakimś niezrozumiałym zagrożeniem .Wiele razy miałam wrażenie ,że jest to w niej tak silne ,że nie potrfi nam tym zapanować.
Jesteśmy obie dorosłe mamy swoje rodziny , własne życia.Spotykamy się często ,pozornie wszystko wygląda poprawnie i siostrzanie.
Niestety wydarzenia o których chce napisać wszystko powaliły i nie ma już sióstr.
Dwa lata temu straciłam kontakt z rodzicami .Oni mieszkają nad morzem 600km ode mnie .Wyjechali w momencie kiedy tak bardzo byli mi potrzebni .Miałm 21 lat męża ,małe dziecko i poplątany swiat .Mieszkałam z teściami ,obcymi i wrogo do mnie nastawionymi.Moje małżeństwo wisiało na włosku , a rodzice wyskoczyli z przeprowadzką .Byłam zła ,samotna ,zagubiona .Wtedy zrozumiałam ,że mogę liczyc na siebie ,na swój mocny charakter .Poradziłam sobie bez nich , bez ich pomocy .Stworzyłam sobie bezpieczny świat .Po tylu latach moja mama (osoba apodyktyczna i samolubna) w rozmowie telefonicznej skrytykowała mnie , moje życie , mojego męża i wszystko co mnie otaczało uznała za beznadziejne .To chyba wtedy miara się przelała powiedziałam jej ,że nie ma prawa krytykować mojego życia skoro nigdy nie była moim przewodnikiem , że skoro zdecydowała żyć z dala to niech się tego trzyma i nigdy więcej mnie w ten sposób nie obraża .
Nie trudno się domyślić ,że była to nasza ostania rozmowa.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
moje życie poplątane...
2011-10-30
|
.....nie pisałam,choc dużo się działo
Chcę to wszystko zrozumiec i dlatego cofam się do przeszłości
|
|
Komentarzy:
0
|
|
powracam ..
2011-10-10
|
Ponad tydzień nie zmobilizowalam sił do pisania .
Tyle sie wydarzy
zepsula mi sie klawiatura koniec pisania
oszaleje
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011-10-02
|
Hmm Zadzwonił i kurde no ucieszyłam się .Troche jeszcze musiałam pokozaczyc i byłam absolutnie wkurzona , doświadczenie mnie nauczyło ,że na mojego mężusia działa tylko terapia wstrząsowa .No i podziałało .Jest tylko jeszcze jeden problem ,który jakoś wkradł się w nasze życie i panoszy sie jak jakiś wirus paskudny -Jakub nie wie jak słowami wyrazić to co czuje.Zawsze trudno mu to szło , a teraz coś jakby się zapowietrzył .No to tak mu mówie- bo dzwonisz cholera i zamiast pomruczeć sobie miło do słuchawki to ty wypytujesz mnie co u mojej zdruzgotanej przez życie przyjaciółki , albo jakieś inne dziwne hobby sobie znajdujesz
Pytam go : Jakub a kiedy mi sobie tak od serca pogadali he??? On: No nie pamiętam Ja :A widzisz mój drogi tak się nie da , trzeba mówic o tym co w nas dobre co złe a nie tylko pierdołami sie zajmować On:(jak zwylke rozwija temat wrrrrr) No racja!. I cisza zapada ,bo ja grzecznie słucham co takiego mąż mi powie a tu ZONK Jakub znowu się zapowietrzył . Jezu jak mnie to wkurza !!!!!
Więc cóż czynić mnie nieszczęsnej ,muszę poczekać aż zjedzie do domu i wyprać mu jego zdezelowany mózg , a jak to nie pomoże to zdejmę kapcia i po dupsku wyleję niech sie chłopina otrząśnie bo inaczej kiepsko będzie.
A tak na poważnie to jakiś taki depresyjny był ,aż sie przez chwilę przeraziłam więc nie ma co poza metdami siłowymi musze zastosować metodę NA MISIA!!! Czyli tulic tulić tulić i kochać .Zreszta czekam na to jak żaba na deszcz .Pomimo, że paskuda z niego to jednak kocham go i zawsze się cieszę na jego przyjazd .Faky ostatnio to nie było Eldorado , ale ja wierzę że musi czasem być zle żeby, potem było dobrze .
Cały dzień siedziałm i układałam dokumenty ze sklepu , alez się tego nazbierało ufff myślałam że nie podołam , ale proszę jest 17,sta a ja już odrobiona DZIELNA DZIEWCZYNKA ZE MNIE.AAA i to jeszcze jaka dzielna -mam plan ,wreszcie będę robic coś dla siebie Tak dokładnie dla siebie .Jutro idę do klubu Fitness i będę się pocić przy zajęciach stepu i to co poniedziałek choćby skały srały (ups) będę jezdzić !! Jestem uwalona - w tygodniu brak wolnych popołudni!!Dam radę !! Poniedziłek fitness --Wtorek szkoła muzyczna Emilka --Środa szkoła muzyczna Emilka-- Czwartek zajecia w klubie Amadeuszka i lekcja fortepianu Emila---Piątek szkoła muzyczna Sobota JAK ODGRUZOWAĆ DOM PO CAŁYM TYGODNIU?????
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011-09-29
|
znowu to samo....
Czyli wielkie problemy z mężem ,którego nie ma w domu przez hmmm 10 miesięcy w roku .Nowa kłótnia przez telefon mam wrażenie , że on oszalał.A może to ja nie umię życ tak na odległość???
Nie zadręczam się , a przynajmniej sie staram ,choć dziś cały dziń lukałam na telefon czy moze jednak sie mężuś otrząsnął i napisał sms. Nie otrząsnął się ,trwa w tej swojej upartości jak jakis osioł jeden .Ok no to czekamy kto wytrzyma i pierwszy się odezwie.Czy to nie chore??? 15 lat małżeństwa , dwoje dzieci ,a tu taka komedia .Widac takie życie nie ma stabilizacji i spokoju a rozwody wciąż na topie.Wiem ,że gdyby nie to , że wspólnie z mamusią mnie sprytnie pozbawili praw do domu w którym sobie mieszkamy ,to pewnie już dawno zwinełam bym żagle.A tak dupa całkowita zero spłaty nic koszmar majątkowy który mnie uwalił na cacy.No bo gdzie pójdę z dziećmi ?? pod most?? Rodzice 600 km nad morzem jod wdychaj i radykalnie mają olewkę na córkę.Więć zyje na tej pierońskiej wsi na piętrze domu męża i jego mamusi .Mężuś ma swoja ciężarówkę i swój chory świat.Ja dzieci dom i całą resztę czyli :mamusia mężusia ukochana teściowa jej mąż znaczy się mój teść ,braciszek stary kawaler ,mój 'ulubiony'szwagier- no kończy listę babcia Marysia nadgorliwa staruszka ,która ma zapał do dobrych rad i naprawiania wszystkim życia ,aczkolwiek dla niej szacun wiek ma babcinka więc wiele wybaczam , oczy przymykam .Ja mieszkam gorzej niż w jakiejeś sekcie tak sobie ostanio pomyślałam .Chętnie bym gdzieś wieczorem pognała choćby przed siebie autem bezmyślnie .No ale cóż rodzinka czuwa i jak tu się wytłumaczyć rano ???!! Nie ma co podejrzenia by padły jak nic że kochanka mam ,że się włucze i ble ble ble .Po co mi to ??!! Tak tak jestem w czarnej dupie!! Choć miałam ostanio takie plany .Sprzedam sklep który tak cierpliwie prowadzę ,za kasiorkę pognam za granice naszej ojczyzny i udam że mnie nie ma .Kurde ale jakoś rodacy- przyjaciele na obczyznie niechętnie chcą pomagać despratce.Musiał bym mieć nagraną pracę i szkołe dla chłopców i wywrócic życie moich kochanych łobuzów do góry nogami.Starszy syn to może nawet myślę sobie byłby kontent, ale młodszy nie mam pewności zwłaszcza ,teraz kiedy tak dobrze mu idzie w szkole muzycznej .Chyba złamała bym mu serce odbierając muzykę .No i znowu można powiedzieć -jestem nadal w czarnej dupie!!!
Jutro jest piątek co oznacza tyle że pół dnia przesiedzę w szkole muzycznej z synem .Ale niech młody walczy ,idzie mu elegancko.Jestem z niego pierońsko dumna.
Koniec myśli potarganych na dziś .Ide egzekwować od synów odmaszerowanie do łóżek.
Nie ma zbyt wiele czasu by byc szczęśliwym. Dni przemijają szybko.Życie jest krótkie.W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia , a jakaś niewidzialna ręka nam je przkresla.Nie mamy wtedy żadnego wyboru.Jezeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś ,jak potrafimy byc nimi jutro? Wykorzytaj ten dzień dzisiejszy.Obiema rękoma obejmij go.Przyjmij ochoczo co niesie ze sobą: światło ,powietrze i życie, jego uśmiech , płacz i cały jego cud tego świata. Wyjdz mu naprzeciw.
Phil Bosmans (napisał a ja potraktuję to jako modlitwę )
|
|
Komentarzy:
3
|
|
żona
2011-09-23
|
Długo rozmawialismy przez telefon on tam ja tu .Ma swój mały świat swoja ciężarówkę ja mam swój dom i dzieci.Nie ważne ,które z nas ma bardziej przerąbane .Ważne żebysmy sie szanowali .Nie ma sensu się licytować .Wiem, że kocham tego faceta -mój mąż od 15 lat razem , niestety od pewnego czasu coraz dalej od siebie.Męczy mnie takie życie , ale co robić finansowo nie wyrobimy jak zjedzie do kraju .Ile jest w stanie tu zarobić? Musimy wytrzymac .Ale czy nasze małżeństwo da radę?
|
|
Komentarzy:
0
|
|